JavaScript, Mobile i DevMeetings

Programowanie aplikacji mobilnych w JavaScript – relacja z DevMettingu w Gliwicach

DevMeetings i programowanie aplikacji mobilnych w JavaScript? Bardzo dobrze!

Bardzo dobry zbieg okoliczności

Pewnego dnia stwierdziłem, że najwyższy czas, aby poważniej zainteresować się developmentem dla urządzeń mobilnych. Z jednym zastrzeżeniem – developmentem softu, który będzie działał na różnych urządzeniach. Kilka chwil później dowiedziałem się, że wkrótce w mojej okolicy odbędzie się niejaki DevMeeting, którego tematyka obejmie dokładnie to co mnie interesuje. Przyznaję bez bicia, że nigdy wcześniej o DevMeetings nie słyszałem, ale postanowiłem zaryzykować i po chwili, wraz z Pigletto, moim współdeveloperem, zarejestrowaliśmy się szkolenie.

Zaskoczyło mnie to, że DevMeetings są darmowe. W tej sytuacji zbyt wiele się po nim nie spodziewałem… no cóż, pomyliłem się. W chwili obecnej stwierdzam, że dzięki brakowi opłat na szkoleniu pojawiają się osoby, które są tematem zainteresowane i które faktycznie chcą tam być, a nie ludzie przymuszeni przez pracodawców.

DevMeeting, o którym mowa odbył się 25 marca w Gliwicach.

Bardzo dobry skład

Zarówno prowadzący David de Rosier, organizatorzy, jak i uczestnicy DevMeetingu reprezentowali naprawdę dobry poziom i sprawili, że 12 godzin minęło bardzo szybko w miłej atmosferze.

Prowadzący – duża wiedza poparta doświadczeniem, a przy tym luz i komunikatywność.

Organizatorzy – sprawnie działające wi-fi i repozytorium (problemy z wyjściem na świat wynikały z winy hotelu), ładne notatniki dla uczestników, dobra pizza, kawa, której wystarczyło do samego końca i ogólnie profesjonalne podejście do tematu.

Uczestnicy – wszystkie zespoły dały radę stworzyć porównywalne aplikacje. Podrzucę tu jeszcze kilka statystyk:

  • Ilość uczestników: około 20 osób
  • Kobiety: 2 i co warte podkreślenia obie ładne (jeśli uważasz, że to seksistowskie to pewnie masz rację; jeśli Ci to nie odpowiada to przypominam, że to mój blog)
  • Laptopy z jabłuszkiem: około 6 sztuk, w tym przynajmniej jeden wypasiony MacBook Pro (trzymającej kilka długich godzin baterii trzeba zazdrościć)
  • Laptopy z Linuksem: 2 sztuki (mój i Pigletta, mogło być więcej, ale nie zauważyłem)
  • Profesje uczestników: głównie frontendowcy i web deweloperzy, tu muszę podkreślić, że wraz ze mną i Piglettem było czworo djangowców

Bardzo dobra forma szkolenia

Szkolenia są nudne. Byłem na niejednym, na którym po teoretycznym wstępie należało wykonać ćwiczenie: 1. kliknij przycisk X, 2. wpisz bla bla bla, 3. kliknij przycisk Y itd. Masakra, ale tu było inaczej!

Formuła DevMeetings polega na tym, że uczestnicy dzieleni są na grupy. Następnie prowadzący robi mniej lub bardziej krótki wstęp teoretyczny, po czym należy napisać kod, który będzie realizował jakąś funkcjonalność. Nie ma tu żadnej instrukcji krok-po-kroku. Grupa otrzymuje pliki ze strukturą programu, trochę wskazówek i zaczyna myśleć nad rozwiązaniem oraz tworzyć kod.

Moim zdaniem podział na grupy jest dobrym pomysłem. Przede wszystkim integracja i interakcja są zapewnione. Ponadto przy pracy grupowej każdy wnosi coś od siebie i nie ma przestojów wynikających z “nie wiem jak to zrobić” – zawsze ktoś z grupy wie lub ma jakiś pomysł. Wada jest taka, że właściwie stale powinna pisać osoba siedząca w środku, ewentualnie można się zmieniać przy jej komputerze.

Bardzo dobry temat

Programowanie aplikacji mobilnych w JavaScript to naprawdę fajna sprawa i w dobie ogromnej popularności coraz to lepszych telefonów bardzo na czasie. Na DevMeetingu można było nabyć sporo wiedzy oraz uporządkować tę już posiadaną. Świetnie było posłuchać porównania PhoneGap z Titanium, poznać wady i zalety JQuery Mobile, czy w końcu dowiedzieć się dlaczego PhoneGap nie jest doskonały.

Cała ta wiedza została, niczym kofeina w organizmie programisty, przetworzona w kod, który – ależ to była frajda – uruchomił się na rzeczywistym smartfonie z Androidem. Nie dość, że się uruchomił to jeszcze sprawnie wychwytywał zdarzenia płynące z akcelerometra i sterował czołgiem. Tak, mieliśmy łączność z Libią.

Podsumowanie

Kilka luźnych myśli: Jestem bardzo zadowolony z udziału. 12 godzin to jednak długo i pod koniec chyba wszyscy byli mocno zmęczeni. Teraz już wiem, że JavaScript to taki stary przyjaciel, który wygrał w loterii i chce się ze mną podzielić wygraną. Zamierzam skorzystać.

Na koniec może zaskoczę, ale udziału w DevMeetings nie polecam. Znacznie lepiej jest usiąść samemu przed monitorem, wyszukać odpowiednie tutoriale i spokojnie je sobie poczytać… a jak już będziecie czytać to ja spokojnie zapiszę się na kolejny DevMeeting nie martwiąc się o to czy wystarczy miejsc :P

27. March 2011 by restless_being
Categories: Uncategorized | Tags: , | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *