Był sobie PyCon

W zeszłym tygodniu odbył się w Ustroniu trzeci polski PyCon. Byłem, widziałem, a oto moje wrażenia.

Rok temu na PyConie miałem zaszczyt wygłaszać prelekcję na temat Django oraz Pinaxa. Fajne doświadczenie, ale też wymagające sporej ilości czasu. Tego ostatniego w tym roku mi zabrakło, wobec czego pojechałem do Ustronia w charakterze zwykłego uczestnika.

Społeczność

Jak to ktoś ładnie napisał (Katharsis?) PyCon jest nieoficjalnym zlotem ludzi z kanału IRC #python.pl, a także #django-pl. Wyróżniamy się zwykle koszulkami z ładnymi nadrukami oraz przesiadywaniem w okolicach stołu bilardowego. Miło jest się ponownie spotkać lub zobaczyć po raz pierwszy (bo przecież kanały żyją i się rozrastają i ciągle pojawia się ktoś nowy) i oczywiście podyskutować na okołopythonowe tematy.

Zainteresowanych tym jak to wszystko naprawdę wyglądało odsyłam do blogów RMZ i Katharsisa, gdzie już są lub wkrótce pojawią się zdjęcia.

Oczywiście PyCon to też okazja do poznania ciekawych osób spoza IRC. W tym roku poznałem, o zgrozo, speców od Ruby On Rails z firmy Selleo. Nie znam RoR, ale mam do niego duży szacunek, tym ciekawiej było porozmawiać na temat różnic i podobieństw między tym frameworkiem a Django, a także ogólnie o Ruby i Pythonie oraz procesach wytwarzania oprogramowania. Tematów było zresztą więcej bo panowie imponowali rozległą wiedzą nie tylko techniczną ale i biznesową.

Technikalia

Z różnych względów nie byłem na wszystkich wykładach, ale spośród tych, które odwiedziłem najciekawsze były: warsztaty poprowadzone przez Marcina Bardzia na temat “Optymalizacji i profilingu metodami chałupniczymi” oraz prelekcja “Python: Fragmenty” Radomira Dopieralskiego.

Warsztaty pokazały w jaki sposób podejść do tematu badania wydajności kodu napisanego w Pythonie oraz jakie narzędzia można tu zastosować. Rzecz niewątpliwie przydatna w praktyce. Z kolei The Sheep, czyli Radomir, pokazywał “ciekawe” fragmenty kodu Pythona. Ciekawe czyli takie, które powodowały różne dziwne problemy, pomimo tego, że na pierwszy rzut oka wydawały się zupełnie w porządku. Bardzo pouczające, zachęcam do obejrzenia slajdów z tej prezentacji.

Bardzo fajna była też prezentacja Bartosza Krajnika na temat wykorzystania Pythona w laboratorium fizycznym. Nie jestem fizykiem, ale miło było zobaczyć jak dobrze sprawdza się Python w tym obszarze, tym bardziej, że wszystko było okraszone dużym entuzjazmem i poczuciem humoru prelegenta. Wykład ten bardzo dobrze uzupełnił wcześniejszą opowieść Mateusza Paprockiego o bibliotece SymPy podczas, której rosły serca wszystkim używającym Pythona matematykom.

Warto jeszcze wspomnieć lighting talka wygłoszonego przez reprezentanta MegiTeam, rozpoczętego słowami: “Jeśli serwujecie swoje serwisy WWW używając Apache to robicie źle”. W ciekawy i nieco kontrowersyjny sposób mówca zachęcał do używania nginxa, przedstawiając liczne argumenty na poparcie swojej tezy. W skrócie nginx jest szybszy, stabilniejszy (“napisany w starym dobrym radzieckim stylu” i nigdy się nie wysypał) oraz bezpieczniejszy (odporny na DDOSy) niż Apache. No to się zainteresowałem cherokee

Brakowało niestety jakichś talków na tematy związane z web developmentem. Jedynym wyjątkiem była krótka prezentacja o Plone 4, nieźle zrobiona, ale w przyszłym roku chciałbym zostać przekonany do tego, że warto używać Plone. Na dziś dzień wiem, że Plone się rozwija, ale chciałbym się dowiedzieć się jak z tym pracować na codzień, a przede wszystkim jak wygląda obecnie sprawa pisania własnych rozszerzeń. Niestety Zope, na którym Plone bazuje, a którego swego czasu używałem, zawsze miał słabą dokumentację. Znacznie bogatsza dokumentacja samego Plone też nie była rewelacyjna – były to raczej krótkie how-to, które doś szybko się dezaktualizowały. Niestety, ale doskonała dokumentacja Django rozpieszcza.

Podsumowanie

Ogólnie było naprawdę fajnie i jestem zadowolony, że tam byłem. Cieszy duża ilość osób, w tym sporej grupy dziewczyn. Niedociągnięć i słabszych talków też by się kilka znalazło, ale właściwie narzekać mogę tylko na brak prelekcji o web developmencie, który mnie najbardziej interesuje. Rok temu był buildout Dominika Szopy i legendarny już talk o obsysaniu Jarka Zgody, tym razem praktycznie nic. Nawiasem mówiąc to odniosłem wrażenie, że mało kto pamięta prawdziwy sens tej ostatniej prezentacji. Zachecam do przyjrzenia się slajdom i wyczytania między wierszami co tak naprawdę obsysało. To tyle. Do zobaczenia za rok.

14. October 2010 by restless_being
Categories: Uncategorized | Tags: , | Leave a comment

Leave a Reply

Required fields are marked *