Django i blogi
Django jest moim ulubionym frameworkiem webowym. Jest proste a zarazem posiada ogromne możliwości. Jeśli do tego dołożyć to, że zostało w nim napisanych bardzo wiele rozmaitych aplikacji i projektów, z których możemy skorzystać tworząc własne projekty to otrzymujemy framework niemalże idealny
Mówiąc o aplikacjach mam na myśli reużywalne aplikacje takie jak na przykład django-registration, natomiast przez projekt rozumiem to co z takich aplikacji się buduje żeby zaoferować użytkownikom końcowym jakąś funkcjonalność. Takim projektem jest na przykład własny blog.
Blog – no właśnie – zachciało mi się własnego bloga, a ponieważ na pisanie bloga od zera nie miałem ochoty postanowiłem, że użyję czegoś gotowego. Powstało pytanie – czego?
Użyłem najlepszego przyjaciela dewelopera, czyli wyszukiwarki, w celu wyszukania gotowych blogów (a raczej silników blogowych) w Django i otrzymałem naprawdę sporo wyników, z których najciekawsze to:
- Wpis z bloga pydanny’ego szukającego gotowego bloga do użycia przez jego firmę czyli… NASA
- Przegląd 20 blogów w Django
Z tego wybrałem sobie do bliższego zapoznania się, które polegało na poczytaniu i uruchomieniu lub próbie uruchomienia danego bloga, następujące projekty:
djangotechblog odpadł jako pierwszy, a to dlatego, że nie mogłem go uruchomić. Wyrzucał jakieś błędy i szkoda mi było czasu na ich rozwiązywanie. Szkoda bo dostępne funkcje tego bloga oraz osoba autora (napisał książkę o pygame) pozwalały sądzić, że to będzie niezłe rozwiązanie.
Byteflow skreśliłem w drugiej kolejności, chociaż byłem prawie zdecydowany na jego użycie, bo tworzyłem już jednego bloga w oparciu o niego. Niestety bardzo mi się nie podoba sposób w jaki rozwiązano komentowania postów w tym projekcie. Dla przykładu wymagane jest podanie maila, bo komentujący dostaje mailem prośby o potwierdzenie publikacji komentarza, ale… nie zawsze. Nie będę się nad tym rozwodzić – jest to nieintuicyjne rozwiązanie i mi nie pasuje.
Trespams z opisu wydał mi się ciekawy, ale koniec końców zrezygnowałem z uwagi na to, że autor zapowiada w najbliższym czasie spore zmiany w kodzie. Nie lubię pchać się w coś co niedługo będzie zmienione
Ella to nie blog, a CMS. Bardzo interesujący projekt, rozwijany przez naszych południowych sąsiadów z Czech. Pooglądałem i stwierdziłem, że należy go monitorować, ale na razie jest jeszcze troszkę za wcześnie na wchodzenie w to rozwiązanie, gdyż projekt się dopiero stabilizuje i zmuszenie go do działania mogłoby mi zająć zbyt wiele czasu.
Mightylemon to projekt bazujący na kodzie blogu Briana Rosnera, jednego z twórców Pinaxa. Ponieważ używam Pinaxa to już na starcie ten silnik blogowy dostał u mnie plusa. Potem była instalacja, która okazała się być silnie zautomatyzowana dzięki wykorzystaniu PIPa i przebiegła bez problemów. Na koniec była analiza kodu po której siadłem i po prostu zrobiłem swój theme (czyli temat graficzny) otrzymując tego oto bloga. No tak było po drodze kilka poprawek do kodu, ale to szczegóły
Django-diario jest bardzo ciekawym i aktywnym projektem, ale jako, że uległem prostocie mightylemona nie zdołalem go sprawdzić. Jeśli w przyszłości będę się przenosił na inny engine to na pewno diario, z uwagi na liczbę dostępnych funkcji i stojącym za nim deweloperów, będzie jednym z głównych kandydatów.
Podsumowując muszę stwierdzić, że jest naprawdę wiele silników blogowych w Django, z czego kilka posiada dużą lub bardzo dużą funkcjonalność. Ja wybrałem silnik stosunkowo prosty, ale dzięki temu mogłem go szybko uruchomić i skonfigurować, mogę go też łatwo samemu rozbudować w przyszłości. A jak ten silnik działa możecie ocenić sami odwiedzając tę stronę, do czego zachęcam.
Od wielu lat pasjonuję się IT. Zaczęło się od gier, w które grałem początkowo na Atari 65XE, a potem na różnych wersjach Amigi. W końcu nastała era PC-tów, a ja porzuciłem gry na rzecz oprogramowania i jego szeroko rozumianego tworzenia, czym zajmuję się do dziś.